Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Tutaj znajdziesz korzyści i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Święto Trzech Króli. Co o nich wiemy?
Red., 2018-01-12
Święto Trzech Króli. Kim byli owi mędrcy ze Wschodu, którzy - wg. przekazu Ewangelii - przybyli, by oddać pokłon narodzonemu Jezusowi? Co o nich wiemy?

Powiada się o nich rozmaicie - są nazywani królami, ale także magami. Ewangelia według św. Mateusza powiada, że przybyli do Betlejem "Mędrcy ze Wschodu", żeby złożyć pokłon Dzieciątku Jezus, niosąc ze sobą dary: mirrę, kadzidło i złoto. Jednak nie podaje ich liczby.

Kim byli Mędrcy ze Wschodu? Ilu ich było?

Nazwa "Mędrcy" jeszcze nie przesądza, kim byli. Dzisiaj mamy kłopoty z ustaleniem ich "zawodów", z powodu zmieniającego się znaczenia słów. Otóż greckie słowo "magos" oznaczało kapłanów, astrologów lub czarnoksiężników. Były to więc pojęcia bliskoznaczne. Magowie bowiem zajmowali się sztuką medyczną i astronomią, a w religii perskiej pełnili urzędy kapłańskie. Być może określenie św. Mateusza "Mędrcy" użyte zostało w znaczeniu: "uczeni". Rzeczywiście, ówcześni magowie, ze względu na to czym się zajmowali i posiadaną przez nich wiedzę, byli zarazem mędrcami, czyli uczonymi swoich czasów. Zgodnie też przyjmowano, że przywędrowali ze Wschodu (ówczesnej Persji, a może Mezopotamii?).

Dopiero w VI w. Cezary z Arles, kaznodzieja i arcybiskup Arles w dzisiejszej południowej Francji  zaczął twierdzić, że byli to królowie. Dlaczego? Otóż w czasach Jezusa bardzo często owi wspomniani magowie czy kapłani, byli zarazem książętami. Od księcia do króla to już tylko jeden krok. A w X w. otrzymali imiona: Kasper (Kacper), Melchior i Baltazar. Prawdopodobnie dlatego wybór padł na te imiona, ponieważ we wczesnym średniowieczu czczono ich jako Trzech Królów z Kolonii, gdyż w tamtejszej katedrze miały znajdować się ich relikwie, zaś przejawem ich kultu w Niemczech było umieszczanie na domach napisu C.M.B., co znaczy "Christus mansionem benedicat" - "Niech Chrystus błogosławi ten dom". Później zaś litera C została w sposób naturalny zastąpiona przez literę K, a wreszcie pod litery K, M, B, podstawiono konkretne (acz wymyślone) imiona owych domniemanych monarchów.

Podłożono również symbolikę pod ich dary. Kasper miał Dzieciątku Jezus ofiarować kadzidło, jako symbol boskości, Melchior - złoto, jako symbol władzy królewskiej, zaś Baltazar - mirrę, jako zapowiedź męczeńskiej śmierci.


Zaczęto przyjmować też, że przybyli w 3 znanych wtedy kontynentów czy krain. Jedne z nich miał reprezentować Afrykę, drugi Azję, a trzeci Europę. W ten sposób cały (ówczesny) świat miał składać pokłon narodzonemu Synowi Bożemu. Dlatego w malarstwie często Trzej Królowie przedstawiani są jako osoby o rysach i cechach odpowiednich do tych miejsc, skąd oni się wywodzili.

Religijny wymiar Trzech Króli dla chrześcijan

Święto Trzech Króli to inaczej Święto Objawienia Pańskiego, pamiątka wydarzenia opisanego w Ewangelii św. Mateusza (Mt2,1-12). Mędrcy z dalekiej krainy przybywają do nowo narodzonego Jezusa i rozpoznają w nim Króla i Mesjasza, którego przepowiadali prorocy w księgach Starego Testamentu. Jest to pierwszy ważny element Objawienia Pańskiego.
Mędrcy idą, poszukują w oparciu o znaki (gwiazda wskazuje im kierunek i miejsce) i znajdują. To może być symboliczne wskazanie dla wiernych by postępować podobnie w swoim życiu i znajdować drogę do Jezusa, Syna Bożego.

Święto Trzech Króli przez wieki obrosło w wiele zwyczajów religijnych i kulturowych, w zależności od kraju czy regionu. W kościołach 6 stycznia każdego roku święci się kredę, którą wierni potem kreślą nad drzwiach lub futrynach wejściowych do domu czy mieszkania trzy litery - albo K+M+B od imion króli, albo C+M+B od skrótu "Christus mansionem benedicat" - "Niech Chrystus błogosławi ten dom".
Ostatnie lata to coraz popularniejsze korowody ludzi przebranych na króli, radośnie przemierzające ulice naszych miejscowości w Polsce.

Komentarz redakcyjny:
Dla jednych to wielkie święto, dla innych zaduma nad swoją wiarą, a może także wspomnienie i okazja do radosnej zabawy, dla innych neutralny zwyczaj lub tylko dzień wolny od pracy. Warto jednak znać genezę tego święta, które wpisane jest w naszą tradycję.


Redakcja




COŚ DLA DUCHA
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl