Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać? - recenzja
AP, W drodze, 2020-01-07
Holenderscy psychiatrzy – Anna A. Terruwe, Conrad W. Baars odkryli, zbadali i opisali w swojej książce "Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać" (Wydawnictwo W drodze, wyd. III, listopad 2019 roku) skutki i sposoby leczenia jednostki chorobowej nazwanej zespołem niezaspokojenia emocjonalnego.

Na bazie studium przypadków autorzy krok po kroku wprowadzają czytelnika w problematykę osób, których potrzeby emocjonalne były niezaspokajane lub na pewnym etapie zahamowane. Mówią o wpływie niezaspokojenia emocjonalnego na codzienne życie, podając przy tym cenne wskazówki wychodzenia z choroby.
Autorzy odpowiadają na szereg kluczowych pytań, m.in. Dlaczego tak wiele osób nie reaguje na psychoterapię? Czym jest lęk? Jak wygląda terapia w zespole niezaspokojenia emocjonalnego? Jak ważna jest rola akceptacji w procesie leczenia i codziennym życiu? Czy wreszcie -  Jak uchronić swoje dzieci przed zespołem niezaspokojenia emocjonalnego?

Tematyka książki inspiruje do spojrzenia na rolę emocji w życiu człowieka z perspektywy akceptacji siebie i afirmacji jako sposobu radzenia sobie z niskim poczuciem wartości, lękiem i niepewnością, które ono generuje.

„Nieakceptowane osoby, które wątpią o swojej wartości i nie wiedzą, kim i czym są, próbują ukryć to przed otoczeniem, wkładając maski i odgrywając role. Wiele z nich staje się ekspertami w udawaniu kogoś, kim nie są. Im więcej energii temu poświęcają, tym bardziej są zmęczone, a także obce sobie samym. Takie osoby – jedynie jeśli zostaną pokochane bezinteresowną miłością – będą w stanie stopniowo zdejmować swe maski i mniej sztywno trzymać się swych ról, bo tylko wówczas uświadomią sobie, że mogą być tym, kim są naprawdę. Dzięki temu znajdą nową siłę i energię, łatwiej będzie im się odnaleźć w sferze psychicznej, którą dzielą z drugim człowiekiem, a co za tym idzie – odzyskają radość życia” – piszą autorzy.

Aby nadrobić niedostatki wynikające z dzieciństwa i zbudować zdrowe związki, trzeba w życiu dorosłym doświadczyć współczucia, akceptacji ze strony życzliwych ludzi i bezwarunkowego wsparcia. „Ludzie jako jednostki społeczne bezwzględnie potrzebują emocjonalnego kontaktu z innymi osobami. Nie mogą oni jednak być otwarci na innych, jeśli wcześniej nie zostali obdarzeni bezinteresowną miłością. Bez tej afirmacji skazani są na niepewność własnej wartości. Żadne osiągnięcia zawodowe czy intelektualne – choćby nie wiem jak spektakularne – nie są w stanie zastąpić tego emocjonalnego niedostatku. To miejsce może zapełnić tylko bezwarunkowa miłość drugiej osoby” (fragment książki).

Autorzy pragną towarzyszyć pacjentom i czytelnikom w procesie wychodzenia z choroby i osiągania poziomu szczęścia współmiernego do naszych wrodzonych możliwości i zdolności. Jak mówią – Osiągnięcie tego celu wyzwala zwykle większą wrażliwość, żywszą intelektualną świadomość tego, co oznaczają prawda, dobro i piękno, większą zdolność do miłości, radowania się życiem, zredukowanie nacisku kładzionego na realizację pragnienia przydatności przy równoczesnym ograniczeniu związanych z tym uczuć, a także większą harmonię między życiem uczuciowym a intelektualnym.

Lektura tej książki pomogła już wielu ludziom uświadomić sobie własną chorobę, dała poczucie zrozumienia i nadzieję, co przełożyło się na wzrost ich dobrostanu psychicznego.

To jedna z tych publikacji, które poszerzając horyzonty, pretendują do miana lektury obowiązkowej dla każdego psychoterapeuty, psychiatry oraz ludzi zmagających się z problemem niezaspokojenia emocjonalnego, którzy pragną odnaleźć siebie i cieszyć się życiem.


Powyższa informacja o książce pochodzi z Wydawnictwa "W drodze".  Dziękujemy.

O AUTORACH
DR ANNA A. TERRUWE (1911-2004) odbyła studia medyczne na Uniwersytecie w Utrechcie w Holandii. Doktorat z filozofii uzyskała na uniwersytecie w Leiden. Przez wiele lat zajmowała się praktyką psychiatryczną w Nijmegen, dokąd przyjeżdżali do niej pacjenci z całej Europy Zachodniej. Działalności swej nie ograniczała tylko do pracy w gabinecie lekarskim, ale znana była również z licznych wykładów, konferencji i książek. Wykładała też na Katolickim Uniwersytecie w Nijmegen. Jej naczelną zasługą było odkrycie mechanizmu nerwic represyjnych, jakiego dokonała, opierając się w medycynie na filozoficznych podstawach średniowiecznej psychologii św. Tomasza z Akwinu.

DR CONRAD W. BAARS (1919-1981), urodzony w Rotterdamie w Holandii studiował w Oxfordzie oraz w Szkole Medycznej Uniwersytetu w Amsterdamie. Podczas drugiej wojny światowej brał udział w holenderskim, belgijskim i francuskim ruchu oporu. Aresztowany przez hitlerowców, został umieszczony w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie, gdzie przebywał blisko dwa lata. Uwięzienie szczególnie wpłynęło na jego życie religijne. Z obozu wyniósł pogłębioną modlitwę, zaprawione w trudzie męstwo oraz głębsze zrozumienie ludzkiej psychiki. W 1946 roku zamieszkał w Stanach Zjednoczonych, najpierw w Rochester w stanie Minnesota, a potem w San Antonio w Texasie, gdzie do śmierci zajmował się praktyką psychiatryczną. Zrażony scjentystyczną wizją człowieka, pozbawioną wymiaru duchowego, jaka panowała wśród lekarzy, chciał porzucić zawód lekarza-psychiatry. Dopiero odkrycie dorobku dr A. Terruwe pozwoliło mu odzyskać zaufanie do psychiatrii.

COŚ DLA DUCHA
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl