Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Tutaj znajdziesz korzyści i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Jak zdrowo siedzieć czyli o krześle wspierającym kręgosłup YouErgo
Red., 2018-06-11
Podjęliśmy się redakcyjnego testu krzesła ergonomicznego YouErgo. Zdając sobie sprawę jak istotne jest - szczególnie dla osób 60plus - utrzymanie naturalnej i zdrowej postawy, czynimy to w trosce o nas. Szukamy rozwiązań, które eliminują lub minimalizują dolegliwości związane z kręgosłupem.


Czy rzeczywiście krzesło YouErgo wymusza dobrą i zdrową postawę, a tym samym odciąża nasz kręgosłup?
Sprawdzamy! Subiektywnie i bez żadnych forów dla tych, którzy je skonstruowali.

Co to jest to krzesło YouErgo?
To "innowacyjne krzesło, które pomaga utrzymać naturalną i zdrową postawę" - tak czytamy na etykiecie krzesła.
I dalej - "Koncept YouErgo jest "mechanizmem obronnym" Twojego kręgosłupa. Siedzenie w takiej pozycji jest naturalne i zdolne z ludzką anatomią - przywraca kręgosłupowi krzywizny, z którymi się urodziliśmy".

A zatem - jak przebiegały testy?


Kto testuje krzesło:
Osoba testująca całościowo jest w wieku prawie 60 lat. Wyniki uwzględniają także opinie osób w wieku 85 lat i 50 lat, po kilkudniowym testowaniu krzesła przez nie. 

Okres i tryb testowania:
Trzy tygodnie. Pierwszy tydzień siedzenia na krześle YouErgo, potem tydzień na innych krzesłach i kolejny tydzień z użyciem YouErgo. Krzesła porównawcze to tradycyjne krzesło pokojowe wyściełane oraz fotel obrotowy z regulacją tzw. komputerowy, stosowane wcześniej przez główną osobę testującą.

Nasze odczucia - wyniki:

Pierwsze wrażenie po kontakcie z krzesłem YouErgo

Wyobrażałem sobie wygodne krzesło, w którym się rozsiądę, a tu niespodzianka - krzesło, na którym siedzę sprawiło wrażenie, że jest mniej wygodnie niż miękkie krzesło tradycyjne lub obrotowe. Od razu siadam prosto, w pierwszej chwili wręcz sztywno, nieco "na baczność".
Tak jakoś "twardziej", nie można się "wyłożyć", powyginać. Stopy opierają się o podłoże i nie ma miejsca, by je sobie podwinąć czy jakoś inaczej oprzeć. Trochę jakby krzesło było za niskie, skoro opieram się stopami. Ale z drugiej strony ... jak już siedzę, to moje plecy same "szukają" wyprofilowanego oparcia. Lekko pochylone siedzisko sprawia, że właśnie oparte stopy powodują, że kolana zgięte są pod kątem prostym, a to sprzyja prostemu siedzeniu. Nie da się zsunąć pośladków niżej i opierać się plecami wygiętymi w kształcie łuku, bo to kończy się zsuwaniem z siedziska, a do tego nogi z podpartymi stopami to uniemożliwiają. A więc miednica solidnie jest osadzona na siedzisku krzesła.
Czyli jak już siedzę, to chcąc nie chcąc siedzę porządnie - plecy przylegają do oparcia i przy tym odcinek środkowy (lędźwiowy) kręgosłupa wygodnie przylega do części tam wypukłej w oparciu. Siłą rzeczy nie pochylam się, nawet głowę trzymam wyżej niż zwykle. A do tego mam świadomość, że siedzę na krześle, wymyślonym po to by mi służyło także zdrowotnie, a nie po to by tylko było na czym usiąść. Taki subiektywny dodatek.

A jak z siedzeniem przy stole czy biurku na krześle YouErgo?

Trzymając ręce na stole czy biurku, np. przy posiłku czy przy pracy przy komputerze, zwykle nieco pochylam się do przodu, odrywając nieco plecy od oparcia. Ale siedząc na krześle YouErgo, gdy opieram się całymi stopami o podłoże, to pochylenie jest niewielkie. I co jakiś czas moje plecy z przyjemnością "szukają" wypukłego podparcia odcinka lędźwiowego na oparciu krzesła. Nieźle.

 
Jakie jeszcze wyczuwamy plusy i minusy użytkowe krzesła YouErgo?

Po stronie minusów może być waga krzesła, zatem lepiej je przesuwać po podłodze niż przenosić. No i jak już siedzimy z miednicą głębiej osadzoną na siedzisku krzesła, to możemy odczuwać pewną twardość siedzenia.
Plusów jest więcej. Trudno na tym krześle jest siedzieć niewłaściwie, bo ono wymusza na nas prawidłową postawę. Nie sposób na nim się "wykładać" czy też na przykład kiwać. Takie próby kończą się fiaskiem i poczuciem, że to niewygodne.
Warto robić sobie przerwy co godzinę lub dwie, na przykład wstając i ponownie siadać. Wtedy za każdym razem przy ponownym siadaniu, dokonuje się korekta naszej postawy.

Przy porównawczym tradycyjnym krześle wyściełanym
Przy dłuższym siedzeniu zwykle nasze plecy w dolnym odcinku nie dochodzą do oparcia. Bo fizjologicznie to niemal niemożliwe. Albo nie opieramy się wcale albo tylko środkową częścią placów. To główna przyczyna bólów dolnego odcinka kręgosłupa, wygiętego w pałąk przy takim siedzeniu. Jeśli na takim krześle siedzimy przy stole lub biurku, po pochyleniu przy pracy, plecy tracą całkiem kontakt z oparciem i zazwyczaj mamy skłonność do garbienia się, poprzez uniesienie łopatek. Do tego dochodzi pochylanie się głowy i bóle kręgosłupa w odcinku szyjnym - to tylko kwestia czasu. Jeśli zmęczone plecy szukają oparcia, to je znajdują ale tylko w środkowym czy górnym odcinku. Siedząc na takim krześle często podwijamy nogi - nie mające oparcia na podłożu - pod siedzisko, co skutkuje naciskiem na naczynia krwionośne nóg. W praktyce osoba testująca - siedząca przedtem kilka tygodni na takim krześle nabawiła się bólów środkowego odcinka kręgosłupa. Plusem jest większa wygoda dla pośladków siedzenia na bardziej miękkim siedzisku. Ale to tyle. Bo takie krzesła służą zwykle do siedzenia na chwilę, na przykład przy krótszym posiłku.

Przy krześle obrotowym
Są różne krzesła tego typu. Poczynając od zwykłych krzesełek do wygodnych foteli. Zwykle służą do wielogodzinnej pracy przy biurku. Te z wyższej półki cenowej mają różne możliwości dostosowania wysokości siedziska, podpórek na łokcie, kąty nachylenia oparcia czy też inne udogodnienia. Zwykle są one drogie, zajmują więcej miejsca i ... pasują bardziej do biura, a nie do mieszkania. Testowane krzesło obrotowe to takie raczej z dolnego czy średniego przedziału cenowego, jakie czasem kupuje się dorastającym dzieciom, spędzającym sporo czasu przy komputerze lub stosuje się w biurach. Zaletą jest możliwość dostosowania wysokości siedziska i oparcia łokci na podpórkach oraz jezdność krzesła na 5 kółkach. Co prawda ta ostatnia właściwość wymaga podkładki lub dywanu, bo kółka rysują drewnianą podłogę. A jak zachowują się nasze plecy? Podobnie jak przy tradycyjnym krześle, już po paru kwadransach siedzenia dolny odcinek pleców nie znajdując podparcia wygina się w pałąk, nogi podwijamy pod siedzisko i zaczynamy się lekko garbić. Co prawda od czasu do czasu odginamy się do tyłu, by się oprzeć i wtedy plecy przez chwilę odpoczywają ale przy kolejnym pochyleniu się nad książką czy klawiaturą, znów tracą punkt podparcia. Krzesło obrotowe, takie nieco droższe, zwykle zapewnia większy komfort od zwykłego krzesła, ale zwykle nie pasuje do naszego mieszkania, zwłaszcza przy stole oraz nie spełnia do końca wymogów zdrowotnych, nie mówiąc o rehabilitacyjnych.


Wygląd i funkcjonalność krzesła YouErgo

Ocena wyglądu to szczególnie subiektywna sprawa. YouErgo nie wygląda tak zgrabnie jak inne krzesła typowo pokojowe, chociażby ze względu na nieprofilowane i ustawione całkiem prostopadle nogi (zapewniające stabilność krzesła) oraz nieco ukośne siedzisko (zapewniające tym właściwe siedzenie). Trochę przysadzisty profil sprawia wrażenie takiego małego "tronu". Z drugiej strony to pewnie wynik dostosowania kształtu do wyprofilowania, każdy inny kształt "nie zmieściłby" w kubaturze krzesła jego walorów zdrowotnych.
YouErgo zrobione jest zarówno z litego drewna, jak i elementów wykonanychz solidnej sklejki (pewnie tylko taki materiał można tak misternie wyprofilować). Testowy egzemplarz ma jasne naturalne wybarwienie. Z tyłu krzesła widać wyraźnie kształt wyginanego oparcia, czego nie sposób znaleźć przy tradycyjnych krzesłach.

Oparcie i siedzisko wyściełane jest grubszym i przyjemnym w dotyku materiałem, pod którym wyczuwa się jakiś rodzaj miękkiego podkładu. Ale jego warstwa jest symboliczna, więc generalnie na krześle siedzi się dość twardo (zwłaszcza w porównaniu z miękkimi wygodnymi krzesłami pokojowymi, do których jesteśmy przyzwyczajeni). Niektórym właśnie to może odpowiadać. Po kilku dniach testowania taki rodzaj wyściełania okazał się dla testującego optymalny. Inne osoby, zwłaszcza szczupłe, mogą to odczuwać jako niewielki dyskomfort, któremu można zapobiec poprzez podłożenie czegoś miękkiego na siedzisko. Ale absolutnie nie grubszą poduszkę, która mogłaby za mocno amortyzować siedzisko, by nie utracić efektu zagłębienia siedziska pod miednicę.
Krzesło może być stosowane dla osób każdego wzrostu, osoby bardzo wysokie będą odczuwały nieco większe podparcie stopami o podłoże. Być może osoby o znacznym stopniu otyłości (powyżej 100 kg) mogą oczekiwać szerszego siedziska, chociaż to istniejące będzie jednak spełniać swoją rolę.
Acha, nogi krzesła zaopatrzone są w podkładki filcowe, dzięki którym łatwiej jest przesuwać krzesło po podłodze, zatem
nie warto go stawiać na dywan. To takie praktyczne spostrzeżenia.


Podsumowanie

Krzesło YouErgo może służyć jako miejsce codziennego siedzenia zarówno przy stole do posiłków, przy stole lub biurku przy pisaniu lub pracy przy komputerze, czy też jako samoistne miejsce do siedzenia podczas oglądania telewizji czy czytania książki. Raczej jako alternatywne siedzisko obok kanapy czy wygodnego fotela, gdzie możemy wygodnie się "rozłożyć", a które potem pozwoli "naprostować" nasz kręgosłup, nieco go zrehabilitować.
Tym z Państwa, którzy mogą sobie pozwolić na takie krzesło - polecamy je. Ale oczywiście to osobista decyzja i warto zapoznać się z przytoczonymi plusami i minusami, które opisaliśmy po dokonanych testach.

Jeśli ktoś z Państwa zdecyduje się na krzesło YouErgo, powinien wziąć też pod uwagę, że na krześle tym trzeba nauczyć się siedzieć, zgodnie ze wskazaniami producenta. Czasem nieco inaczej niż się do tego przyzwyczailiśmy. A zatem siedzieć właściwie, prosto, zdrowo. Krzesło YouErgo poprzez swoją konstrukcję będzie nas w tym wspomagało. I może stać się użyteczne tylko dla osób, które zdecydują się na takie nieco inne siedzenia na krześle. Ale warto, bo kręgosłup mamy jeden i ma nam służyć jak najdłużej. 



Jeśli jesteście Państwo zainteresowani bliższym zapoznaniem się z krzesłem YouErgo zapraszamy do wizyty na stronie producenta lub bezpośrednio w jego sklepie internetowym.

Redakcja

MIESZKAJ WYGODNIE I BEZ BARIER
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl