Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Inflacja wciąż wysoka - 3,3%! Dlaczego zakupy drożeją? Krótko o inflacji.
AP/Red, 2020-07-02
W czerwcu br. inflacja wciąż wysoka - na poziomie 3,3%! Wszyscy obecnie narzekamy na rosnące ceny produktów spożywczych, a w mediach nieustannie słyszymy o „inflacji”. Większość z nas kojarzy ten termin, ale czy na pewno wiemy, co on oznacza? Eksperci Lendo Polska wyjaśniają, dlaczego z naszych portfeli ubywa coraz więcej pieniędzy.

Od Redakcji:

W czerwcu ceny w Polsce były średnio o 3,3 proc. wyższe niż rok wcześniej. Z kolei w porównaniu z majem tego roku wzrosły o 0,7 proc. - wynika z najnowszych wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).
Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 5,8 proc. rdr, ceny nośników energii - wzrosły o 5,1 proc. rdr, zaś ceny paliw do prywatnych środków transportu zmniejszyły się o 19,3 proc. rdr - podano w komunikacie. 

To spore zaskoczenie, bo ekonomiści prognozowali wcześniej wyhamowanie rocznej inflacji do 2,8 proc. z 2,9 proc. odnotowanych w maju.
Czerwiec miał być czwartym miesiącem z rzędu, gdy podwyżki cen wyhamowują. Tymczasem po trzech miesiącach lekkiej ulgi dla konsumentów, znowu podwyżki przyspieszyły.


Gdy słyszymy, że nasz koszyk zakupów kosztuje więcej niż rok temu, to tak naprawdę słyszymy o inflacji. Podobnie jest, gdy porównujemy zmiany cen usług, z których zazwyczaj korzystamy (np. u fryzjera). Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie rzeczywiście można było zaobserwować wzrost różnego rodzaju opłat. Wraz z tym zjawiskiem powróciło do naszego codziennego języka słowo „inflacja”. Co jednak ono właściwie oznacza?

Czym jest inflacja i co ją powoduje?

W skrócie jest to zjawisko wzrostu przeciętnego poziomu cen. Oznacza to, że ceny rosną, choć nie musi to dotyczyć w takim samym stopniu wszystkich produktów i usług. Im wyższy poziom inflacji, tym rosną one szybciej. Co może ją powodować? Przyczyn może być wiele. Wśród nich możemy wymienić nagły wzrost kosztów produkcji (np. z powodu podwyżki cen prądu), większą ilość pieniądza w obiegu, nadmierny wzrost zapotrzebowania na różne produkty, szybki wzrost płac w gospodarce czy niezrównoważenie budżetu państwa.
Kto ją mierzy i czym jest koszyk inflacyjny?

W Polsce poziom inflacji mierzony jest przez Główny Urząd Statystyczny. Jeżeli odwiedzimy stronę GUS, to możemy sprawdzić, jak w danym okresie zmieniły się wskaźniki cen dla poszczególnych towarów i usług. Mając tak dużą bazę danych, GUS jest też w stanie wyliczyć, jak zmienił się przeciętny poziom cen w całym kraju i czy wystąpiła inflacja. Jak pracownicy urzędu tego dokonują? Badają w każdym miesiącu ok. 260 tys. cen dla 1,4 tys. różnych produktów i usług w 35 tys. punktach sprzedaży. Na tej podstawie wyliczają wskaźniki cen, które służą dalszym obliczeniom.

Jednak zmiana ceny samochodu czy telewizora ma mniejszy wpływ na portfel przeciętnego Polaka niż ceny produktów, które kupujemy codziennie, takich jak chleb, masło czy mleko. Z tego powodu urząd tworzy tzw. koszyk inflacyjny, który przypomina koszyk zakupów przeciętnej polskiej rodziny na cały miesiąc. Dla przykładu: mniej więcej jedna czwarta koszyka to żywność i napoje niealkoholowe. Ok. 20 proc. wydatków związanych jest z naszym mieszkaniem i zaopatrzeniem go w energię, a ok. 10 proc. z transportem. Oprócz nich znajdziemy w koszyku też takie kategorie jak zdrowie, edukacja, łączność, napoje alkoholowe czy odzież i obuwie.
Czy inflacja jest obecnie wysoka?

Obecnie w Polsce, po okresie bardzo niskiej inflacji, możemy zaobserwować zjawisko wyraźnego podnoszenia się przeciętnego poziomu cen. Aktualnie inflacja wynosi 3,3 % w skali roku (za czerwiec 2020 r/r). W styczniu br. wynosiła 4,4%. Czy to dużo? To najwyższy poziom od 8 lat. Z pewnością jest to już również wysokość, którą jesteśmy w stanie dość mocno odczuć w naszych domowych budżetach.

Przed tym, żeby taki czarny scenariusz się nie powtórzył, bronić powinien nas Narodowy Bank Polski,. Według tej instytucji inflacja w Polsce powinna wynosić 2,5 proc. z możliwymi wahaniami o 1 pkt proc. w górę lub w dół. Choć w związku z nadzwyczajną sytuacją NBP będzie zmieniał te szacunki. Prognozy są jednak niezbyt optymistyczne i inflacja będzie w najbliższym czasie jeszcze rosła. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że w Polsce będzie w tym roku najwyższa w całej Unii Europejskiej, a największy wzrost cen zaobserwować będziemy mogli w usługach.

Czy przed inflacją da się uciec?

Tu dochodzimy do pytania najważniejszego, czy przed inflacją można uciec? Zwykły obywatel nie jest w stanie uniknąć skutków rosnących cen w sklepach, które odbijają się na naszych kontach i portfelach. Jednak osoby, które posiadają oszczędności, mogą spróbować ulokować je w taki sposób, żeby zyski z inwestycji przewyższały inflację. W ten sposób możemy próbować ratować się przed inflacją zwaną również „cichym zabójcą oszczędności”. Należy jednak pamiętać, że im wyższa inflacja tym szybciej pieniądze trzymane w „skarpecie”, na koncie w banku czy na niskooprocentowanej lokacie będą traciły na wartości, ponieważ za tę samą kwotę będziemy w stanie w kolejnych miesiącach kupić coraz mniej.


Artykuł za Lendo Polska plus komentarz redakcyjny.
Zdjęcia: pixabay.com


UŻYTECZNE PORADY
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl