Rockowa dusza z Pokolenia Flexi. Rozmowa z Marią Bąkowską, bohaterką filmu „W tym wieku można być szczęśliwym”. Flexi.pl rozmawia z Marią Bąkowską, bohaterką filmu „W tym wieku można być szczęśliwym” o sile współpracy międzypokoleniowej, buncie przeciw stereotypom i o poczuciu szczęścia w wieku dojrzałym, na które wpływ mamy my sami.
„W tym wieku można być szczęśliwym” to film dokumentalny, zrealizowany przez Danutę Sowińską i Aleksandrę Janowicz przy udziale partnerów i ze wsparciem medialnym portalu Flexi.pl. Wypowiadają się w nim przedstawiciele dojrzałego pokolenia. Maria Bąkowska, inżynier rolnik, choć na emeryturze, to pozostaje pełna wiary i planów na dziś, na jutro i na przyszłość. Tych, które wiążą się z aktywnością kulturalną. Bohaterka rozmowy uwielbia bowiem zwiedzać muzea, kontemplować sztukę i z nią obcować. Czyni to jej świat piękniejszym.
Rozmówczyni marzy, by zobaczyć obraz Picassa Guernica. A dziś korzysta z dobrodziejstw, które oferują kina, teatry. Chętnie i w miarę możliwości, podróżuje. Ale nie są to wyjazdy zorganizowane, Maria Bąkowska ma swój pomysł na turystykę. Wbrew torom, które mogą narzucać tego rodzaju wycieczki, idzie w swoim kierunku. Doświadcza miast, chłonie ich ducha. Podobnie, gdy obcując z doświadczeniem jesiennego Sopotu, poczuła, że nie chce być tylko na emeryturze. Chce dawać i ma oczekiwania od innych. Obserwując Niemców, Szwedów i innych obcokrajowców spacerujących nad morzem, poczuła, że ludzie dojrzali w Polsce, mimo niewielkich zasobów pieniężnych, mają do dyspozycji ogrom pomysłów. I warto to wykorzystać.
W relacji z pokoleniami i w zgodzie z sobą
Maria Bąkowska sama podjęła się więc współuczestniczenia w kilku inicjatywach, aby nie spędzać dnia tylko na domowych obowiązkach. Wspiera Fundację Parkowisko, czytając bajki dzieciom. Jest statystką w filmach, co może nie stanowi olbrzymiego zastrzyku gotówki, ale otwiera nowe możliwości integracji, komunikacji i bycia wśród ludzi. Bo, jak podkreśla Bohaterka rozmowy, relacje są niezwykle ważne. To one motywują do działania, a wymiana pulsującej między pokoleniami energii, uskrzydla jednych i drugich. Jak wskazuje Maria Bąkowska, mająca 72 lata a jej szefowa z fundacji 36, ta współpraca układa się im wyśmienicie. Bo zmarszczki nie decydują o tym, co sobą reprezentujemy.
Ważne są działania, cele, misja i chęć uczestnictwa w projektach. Maria Bąkowska zauważa, że choć występuje przepaść w podejściu osób dojrzałych do aktywności, warto nad tym pracować. Zarówno w kwestii tworzenia miejsc pracy (np. w angażującym w niepełnym wymiarze godzin osoby z Pokolenia Flexi), a więc wprowadzania rozwiązań systemowych, jak i tych wymagających od Pokolenia Flexi otwartości na nowości. Bohaterka rozmowy uczy się angielskiego, zgłębia aplikacje internetowe, korzysta z zajęć gimnastycznych, chce się rozwijać. Ale obserwuje jednocześnie, że osoby z jej pokolenia nie umieją np. zrobić przelewu za pomocą aplikacji bankowej, korzystając z poczty i tradycyjnych dróg dla tego typu usług.
Jak podkreśla Rozmówczyni Flexi.pl, warto się otwierać na możliwości. Np. korzystać z kursów komputerowych i chodzić tyle razy, aby się nauczyć. I by poczuć satysfakcję.
Twórcze bunt i zaskoczenie
W życiu 72-letniej pani Marii ważne są plany, ale równie ważne są zaskoczenia. Te momenty, w których następuje nieoczekiwany zwrot akcji, wprowadzają różnorodność. Są ciekawe. Dlatego Maria Bąkowska docenia możliwość udziału w filmie, działania w fundacji i wszelkie małe rzeczy, które ją spotykają. Podkreśla, że warto o siebie walczyć. Drzemie w niej rockowa dusza, ale też Paryżanka, która kocha elegancję i styl. Możliwości, które dziś stwarza świat, można chłonąć. Niezależnie od wieku i zmarszczek.
Cały wywiad:
Dziękujemy portalowi Flexi.pl za ten materiał.