Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Tutaj znajdziesz korzyści i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
„Denar dla Szczurołapa" - recenzja powieści przygodowej
AP, Replika, 2018-11-09
Przyznaję się bez bicia, że książki Dana Browna połykam nie oddychając. I chociaż każda kolejna powieść tego bestsellerowego autora jest do bólu wtórna, nie jestem w stanie przejść obok niej obojętnie. I kiedy nagle na naszym rodzimym rynku ukazuje się pozycja, która sprawia, że „Kod Leonarda da Vinci" w mojej ocenie staje się zaledwie przeciętny, wiedzcie, że mamy do czynienia z czymś wielkim.

„Denar dla Szczurołapa" autorstwa wybitnego naukowca, podróżnika, Aleksandra R. Michalaka (cóż za niesamowicie fascynujący człowiek!), zatrzęsie listami bestsellerów, wierzcie mi. Już ja się o to postaram. Nie, żebym aż tak wysoko ceniła mój wpływ na Was, moi Mili, jednak w tym przypadku jestem gotowa napisać do każdego z moich obserwatorów z prośbą, byście dali szansę tej niesamowitej, zwalającej z nóg powieści. I jeszcze jedno: lepiej złóżmy się za zestaw przyborów dla pucybuta, ponieważ wspomniany wyżej Dan Brown, będzie miał dużo roboty przy czyszczeniu butów naszemu polskiemu autorowi. Wspomnicie moja słowa! Ale do sedna.


POSTACIE

Gabor Horthy – wybitny węgierski znawca Orientu, awanturnik, miłośnik kobiecych wdzięków, który staje przed niecodziennym zadaniem: musi rozwiązać mroczną, demoniczną wręcz zagadkę.

Alice – kobieta, która nieopatrznie znalazła się w centrum akcji i towarzyszy Gaborowi w poszukiwaniach.

Grono naukowców, przyjaciół Horthy'ego, gotowych służyć mu pomocą.

FABUŁA

Być może znana jest Wam historia o Fleciście z Hameln, który zobowiązał się do wyprowadzenia z miasta przy dźwiękach fletu plagi szczurów, w zamian za denara za każdego pojedynczego gryzonia. Kiedy po wykonaniu zadania władze miasta odmówiły zapłaty, Flecista w zemście wyprowadził z miasta wszystkie dzieci, po których wszelki ślad zaginął.

Kiedy Gabor Horthy przypadkowo natrafia na tajemnicze materiały zgromadzone przez znanego XIX-wiecznego teologa, Augusta Erdmanna, nie przypuszcza jeszcze, że od tego momentu nad jego życiem zawisa groźba śmierci. Erdmann, który nagle i nieoczekiwanie zmarł, nie zdołał dokończyć swoich studiów nad historią Szczurołapa z Hameln, okazuje się jednak, co z niedowierzaniem odkrywa Horthy, że legenda ta ma swoje odwołania w wielu historycznych źródłach. Czy to możliwe, by legenda była... prawdą? Nasz bohater, kierujący się początkowo wyłącznie ciekawością, podąża za kolejnymi, pojawiającymi się na jego drodze wskazówkami, nieświadomy tego, że na ich końcu czai się przeogromne zło...

Czy zagadka zostanie rozwiązana? I kto będzie musiał ponieść ofiarę, by powstrzymać źródło piekielnych mocy? Czym prędzej zabierajcie się za lekturę tej niesamowitej powieści!

DLA KOGO?

„Denar dla Szczurołapa" to pozycja, która zachwyci przede wszystkim miłośników powieści przygodowych, thrillerów. Jeśli kochacie mroczne zagadki, zapach starych bibliotek, a miejsca historyczne, z duszą, wywołują u Was przyspieszone bicie serca, nie oderwiecie się od tej książki. Z Gaborem przemierzycie Oksford, Jerozolimę, Dublin, Tybingę. Zasmakujecie kawy wprost z Surinamu, by za chwilę, ledwo uchodząc z życiem, uciekać przed oprawcami. Ta powieść uwiedzie Was i nie wypuści do ostatnich stron.

PODSUMOWANIE

Kiedy podjęłam decyzję o zrecenzowaniu powieści Aleksandra R. Michalaka, naprawdę cieszyłam się na myśl, że po tak długiej przerwie ponownie przeczytam przygodówkę. Minęły już całe wieki, odkąd ostatnio miałam w dłoniach pozycję z tego gatunku. Zacierałam ręce z niecierpliwości. Jednak to, w jaki niesamowity sposób zaskoczyła mnie ta książka, jest wręcz nie do opisania. Kiedy nie tak dawno nieśmiało stwierdziłam na Instagramie, że jest to jedna z najlepszych powieści, jakie w tym roku przeczytałam, byłam jeszcze w trakcie lektury i obawiałam się tzw. chwalenia dnia przed zachodem słońca. Było lepiej niż dobrze, ale wolałam nie zapeszyć. Kiedy natomiast przewróciłam ostatnią stronę i odłożyłam książkę z przytłaczającym smutkiem, byłam już pewna, że jest to najlepsza powieść przygodowa jaką kiedykolwiek przeczytałam. Myślę, że mogę podzielić się z Wami moimi odczuciami i nie zdradzę za wiele, kiedy napiszę, że wydaje mi się, iż autor zostawił otwarte zakończenie i że będziemy mieli niejedną jeszcze okazję, by spotkać Gabora Horthy'ego, czego sobie i Wam życzę.

Polecam z całego serca tę absolutnie fenomenalną powieść. Zachwycicie się.

Małgorzata Tinc, blog  Lady Margot, http://ladymargot.pl/104-denar-dla-szczurolapa-aleksander-r-michalak/;

„Denar dla szczurołapa" Aleksander R. Michalak,
2018, Wydawnictwo Replika

CIEKAWE KSIĄŻKI
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl