Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Ile kosztuje nałóg czytania?
AP, 2020-11-15
Długie jesienne wieczory sprzyjają lekturze, szczególnie jeśli możliwości wyjścia na zewnątrz mamy mocno ograniczone. Dobra książka to sprawdzony kompan na ciężkie czasy. Ile jednak może kosztować czytelniczy nałóg? Co bardziej się opłaca - lektura na papierze, zakup ebooków, czy abonament?
 



Wprawdzie Polacy nie należą do nacji szczególnie rozmiłowanych w lekturze, to jednak ostatnimi czasy udało się nam powstrzymać spadkowy trend czytelnictwa, a podczas pandemii zaczęliśmy coraz częściej chwytać za książki. Jest też w Polsce grupa nałogowych „czytaczy”, którzy „połykają” lekturę, za lekturą.


Ile jednak kosztuje taki pozytywny nałóg?

Oczywiście nasze czytelnicze pasje możemy realizować za pomocą bibliotek. Instytucje te mają wiele zalet, ale w ich przypadku raczej nie możemy liczyć na szybki dostęp do najnowszych publikacji. Podobnie będzie w przypadku korzystania z antykwariatów, czy kupowania używanych książek od innych bibliofilów w Internecie. To bardzo dobre i ekonomiczne rozwiązanie, ale jeśli marzymy o lekturze nowości wydawniczych to raczej nie będzie ono szczególnie przydatne. Ile w takim razie kosztować nas może lektura nowych książek na przestrzeni całego roku?

Tradycyjny papier

Najpierw przyjrzymy się książkom w ich najbardziej tradycyjnej formie, czyli drukowanym na papierze. Jeżeli przyjmiemy, że średnia cena takiej książki to trochę ponad 40 zł i że „pochłaniamy” średnio 1,5 książki miesięcznie, to w skali roku na zakupy poświęcimy ok. 720 zł. Do tego musimy doliczyć opłaty na przesyłkę. Przyjmijmy, że część książek kupimy w stacjonarnych księgarniach oraz, że cześć zamówionych pozycji odbierzemy osobiście i unikniemy w ten sposób dodatkowych kosztów. Połowa książek zostanie do nas jednak przesłana kurierem. Średnia cena przesyłki pocztowej, czy kurierskiej w tym przypadku to ok. 10 zł. Jeśli pomnożymy ją przez 6, to wyjdzie nam kwota 60 zł. Razem na zakupy książkowe i dostawę w wariancie „tradycyjnym” zapłacimy w związku z tym ok. 780 zł w skali całego roku.

Czytnik dla czytelnika

Co jednak jeśli postawimy na e-booki? To z pewnością wygodna forma zaspokajania czytelniczych pasji szczególnie, że większość nowości posiada obecnie swoje cyfrowe wersje. W tym wariancie zakupiona książka ląduje w kilka sekund na naszym czytniku i możemy od razu cieszyć się lekturą bez wychodzenia z domu.
Ile kosztuje taka przyjemność? E-booki są przeważnie tańsze o parę złotych od swoich papierowych odpowiedników. Jeśli w związku z tym zapłacimy średnio 32 zł za pojedynczy egzemplarz, to w skali roku na zakupy książkowe przeznaczymy 576 zł. Cena wydaje się być atrakcyjna szczególnie, że nie musimy do nie doliczyć kosztów dostawy. Jednak jest jedna rzecz, bez której zakup e-booka nie ma większego sensu. Jest nią czytnik. Jeśli go nie posiadamy, to musimy doliczyć jego koszt do naszego zestawienia. Jeden z tańszych egzemplarzy na rynku kosztuje obecnie ok. 350 zł. Co razem z kosztem książek daje nam kwotę 920 zł w skali roku. Jednak czytnik, jeśli będziemy się z nim odpowiednio obchodzić, będzie służył nam przez kilka lat. Rozbijmy więc kwotę przeznaczoną na jego zakup przynajmniej na 4 lata. Wtedy wariant e-bookowy z zakupem czytnika kosztuje nas w skali roku ok. 663 zł.

Abonament na czytanie

Może jednak odważmy się na krok dalej i zainwestujemy w abonament na czytanie? Czy na pewno musimy mieć wszystkie książki i gromadzić je na półkach lub na czytniku? Jak często wracamy do już przeczytanych pozycji? Dla tych, którzy wolą płacić za dostęp, a nie za posiadanie jest już rozwiązanie na rynku czytelniczym. Obecnie jest kilka możliwości, aby zakupić abonament na czytanie.
Dzięki stałej miesięcznej opłacie dostajemy dostęp do ogromnych zbiorów książek.
Oczywiście jesteśmy w takim wariancie ograniczeni do pozycji dostępnych w katalogu, ale przeważnie nie brakuje tam w miarę nowych pozycji. U najpopularniejszego usługodawcy na rynku najtańszy abonament wynosi obecnie niecałe 10 zł miesięcznie. W tym przypadku jesteśmy ograniczeni do jednej książki w miesiącu. Jeśli ograniczymy się do ok. dwóch, cena wzroście do niecałych 20 zł miesięcznie. Jest w związku z tym bardzo atrakcyjna. Co jednak gdy nie mamy czytnika? Tu możemy zainwestować w abonament z czytnikiem za 1 zł. W takiej wersji najniższa opłata miesięczna wynosi 53 zł, przy podpisaniu umowy na 24 miesiące. W skali roku daje to nam kwotę 636 zł, za którą otrzymujemy nieograniczony dostęp do olbrzymiego zbioru książek, liczącego 60 tys. pozycji, oraz czytnik.


Oczywiście spory zwolenników książek papierowych i miłośników e-booków przypominają trochę dyskusję o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożego Narodzenia. Część ludzi po prostu woli kontakt z papierem i lubi cieszyć wzrok widokiem własnej biblioteczki, składającej się z uginających półek. Inni stwierdzą, że nie mają miejsca w domu na papier i nie chcą taszczyć ciężkich książek przez cały dzień. Zamiast tego postawią na czytnik, dzięki któremu będą mieli w jednej kieszeni schowaną całą swoją bibliotekę. Wybór najlepszego rozwiązania nie będzie w związku z tym opierał się wyłącznie na prostej kalkulacji finansowej.


Od redakcji portalu www.60plus.pl:

Skoro czytasz ten artykuł, to może oznaczać, że lubisz czytać. A jeśli tak, to z pewnością od czasu do czasu odwiedzasz nasz portalowy dział "Ciekawe książki", z wybranymi recenzjami książek, zwykle popularnych powieści. Zapraszamy!


Artykuł - informacja prasowa za happipożyczki.

CIEKAWE KSIĄŻKI
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Cennik
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl