Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Córka opiekuna wspomnień - o wzruszającej powieści
AP, Replika, 2019-10-07
Dziecko z zespołem Downa rodzi się średnio raz na 600 urodzeń, a ryzyko przyjścia takiego dziecka na świat rośnie wraz z wiekiem matki – jest to związane z procesem naturalnego starzenia się komórek jajowych. Dla większości rodziców taka diagnoza, często jeszcze na etapie życia płodowego dziecka, oznacza koniec pięknych marzeń i całkowita zmianę myślenia. Wiele par decyduje się wówczas na przerwanie ciąży, bądź też – jeśli dziecko się już urodzi – na oddanie go do ośrodka. Są jednak tacy, którzy podejmują się wychowania dziecka, które tak jak i zdrowe dzieci, najbardziej potrzebuje miłości. Tymczasem dodatkowy chromosom staje się jego przekleństwem, nierzadko przyczyną odrzucenia przez ojca i / lub matkę, a także społeczeństwo.

 

Zespół Downa, to przykład aberracji chromosomowej, polegającej na obecności dodatkowego chromosomu 21. Pary. Oznacza to, że zamiast dwóch występują trzy chromosomy (stąd inna nazwa choroby - trisomia 21. chromosomu). Co jednak ten dodatkowy chromosom oznacza dla rodziców i samego dziecka?

Niepełnosprawność intelektualna, opóźnienie rozwoju psychoruchowego, zmniejszone napięcie mięśniowe, wady serca, wady wrodzone i zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, charakterystyczny wygląd (m.in. płaski profil twarzy, skośne ustawienie szpar powiekowych, nadmiar skóry na karku, małe, szerokie dłonie z pojedynczą bruzdą zgięciową) – to tylko część objawów choroby. Choroby, oznaczającej w pewnym stopniu wyrok zarówno dla samego dziecka, jak i dla jego rodziny.

Doktor David Henry poszedł dalej, zwiększając wymiar kary nałożonej na siebie, swoją żonę, a także maleńką dziewczynkę, której największą zbrodnią było to, że urodziła się z dodatkowym chromosomem. Mężczyzna nie mógł wyobrazić sobie wychowywania takiego dziecka, szczególnie iż naznaczony był traumatycznymi doświadczeniami z dzieciństwa. Jego siostra chorowała poważnie na serce i przeżyła zaledwie kilka lat, wypełnionych nieustanną koncentracją na chorobie. David nie chciał tego ani dla siebie i żony, ani dla małego chłopca, który przyszedł na świat parę minut przed chorą dziewczynką. Lekarz odtrąca zatem dziecko z zespołem Downa, zlecając oddanie go do specjalnego zakładu obecnej przy porodzie pielęgniarce. Żonie postanowił powiedzieć, że dziewczynka zmarła przy porodzie, aby zaoszczędzić jej bólu i trudów wychowania tak chorego dziecka. Nie przewidział jednak, że to kłamstwo będzie w kolejnych latach toczyło ich związek niczym rak, a także tego, że pielęgniarka ostatecznie zdecyduje się zatrzymać dziecko, wychowując je jak swoje własne i angażując się w pomoc osobom z zespołem Downa i ich rodzinom.

Tę wstrząsającą, ale i zarazem wzruszającą, wręcz piękną historię możemy poznać dzięki powieści pt. „Córka opiekuna wspomnień”, autorstwa Kim Edwards. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Replika książka, to pozycja wyjątkowa, która porusza nasze umysły i serca. Powinny przeczytać ją nie tylko te osoby, które wychowują dziecko z zespołem Downa, ale też te, które obawiają się tej choroby, nie znają jej i demonizują. To również doskonała pozycja dla tych wszystkich, którzy cenią sobie dobrze skonstruowane i napisane powieści, dalekie od „łatwych i przyjemnych” powiastek.


Plastyczne opisy sprawiają, że jesteśmy niemal świadkami wydarzeń owej feralnej nocy, a także decyzji, która okazała się mieć dalekosiężne konsekwencje. Nie tylko uczestniczymy w odbieraniu porodu, ale i w dramacie matki, która straciła swoje dziecko. Jednocześnie obserwujemy też walkę owej pielęgniarki, Caroline, o stworzenie jak najlepszych warunków dla rozwoju małej Phoebe, o jej normalność. Wynikiem tego jest książka, której do końca życia się nie zapomina, która zwraca naszą uwagę nie tylko na kunszt pisarki, ale również na samą chorobę.


Justyna Gul,  blog Qultura słowa; http://www.qulturaslowa.pl/2019/08/kim-edwards-corka-opiekuna-wspomnien.html

Córka opiekuna wspomnień - Kim Edwards
Wydawnictwo Replika, 2019

 
CIEKAWE KSIĄŻKI
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl