Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Cień zbrodni - grzechy młodości. Recenzja sagi rodzinnej
AP, Replika, 2020-05-31
Wartościowa saga rodzinna, która przedstawia losy ludzi takich jak my, którzy kochali i nienawidzili, którym się w życiu powiodło i takich, którzy musieli walczyć za swoje przekonania. O nowobogackich i tych, którym bieda zaglądała na co dzień w oczy. A to wszystko na przestrzeni lat i przemian zachodzących w naszym kraju. Koniecznie przeczytajcie!

"(...) I zmieniasz poglądy niczym chorągiewka powiewająca na wietrze. - Mylisz się. To ty masz na oczach klapki. A co do poglądów: niekiedy warto je przewietrzyć. Tylko krowa z uporem maniaka gustuje w trawie rosnącej na miedzy u sąsiadów".

Doczekałam się! Mogłam w końcu dowiedzieć się co było dalej! Po takim finale poprzedniego tomu, można było się spodziewać wszystkiego...

Dla rodziny Trzeciaków nadciągają trudne czasy. Pogłębiający się kryzys sprawia, że Justyna ledwo wiąże koniec z końcem. Gnębiony wyrzutami sumienia Tymoteusz usiłuje ją wspierać, niestety sam doświadcza prawdziwej tragedii. Czy nad Tymoteuszem zawisła klątwa, która zrujnuje mu życie? Wojciech Kost podejmuje decyzję o opuszczeniu żony. Niespodziewanie Helena otrzymuje paczkę oraz list z zagranicy od tajemniczego nadawcy. Jak poradzą sobie Trzeciakowie w okresie stanu wojennego? Czy małżeństwo Kostów przetrwa próbę?

Czekałam bardzo na trzeci tom cyklu "Grzechy młodości". Każdy kto czytał "Echa niewierności" zapewne podziela moje zniecierpliwienie, związane z oczekiwaniem na premierę "Cienia zbrodni". Autorka zostawiła czytelników w takim momencie, że kiedy tylko w moje ręce trafiła najnowsza część losów rodziny Trzeciaków, musiałam się dowiedzieć, jakie wydarzenia miały miejsce po tamtym dramatycznym zakończeniu. I jeśli oczekiwaliście tego, że w kontynuacji będzie spokojniej, to się rozczarujecie. Oczywiście pozytywnie, choć nie wszystkie wydarzenia jakie przygotowała dla swoich bohaterów Edyta Świętek, można określić mianem pozytywnych.

Bardzo cieszy fakt, że autorka utrzymuje w każdym tomie ten sam wysoki poziom. Nadal możemy przenieść się dzięki jej barwnym opisom w przeszłość. Tym razem mamy lata 80 - te XX wieku. W Polsce ogłoszono stan wojenny. Ja byłam wtedy dzieckiem i większość wydarzeń pamiętam jak przez mgłę. Bez względu jednak na to, czy żyliście w tamtych czasach, czy też znacie je jedynie z opowieści starszych członków rodziny, będziecie równie zadowoleni tym, co zaserwowała czytelnikom Edyta Świętek. Drobiazgowo oddany klimat tamtego okresu i coś czego nie potrafię nazwać słowami, a co sprawia, że czujemy się tak, jakbyśmy tam byli. I wcale nie wydaje nam się, że coś o czym pisze autorka: wydarzenia, sposób życia ludzi i problemy dnia codziennego są dziwne czy bardzo odległe. Po prostu wchodzicie w tę historię całym sobą. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Opuszczałam XXI wiek i wspólnie z rodziną Trzeciaków borykałam się z przeciwnościami losu. A tych w "Cieniu zbrodni" nie brakuje. Przygotujcie się na wiele smutku, ludzką tragedię, utratę najbliższych osób, a także zderzenie z wydarzeniami z przeszłości, które były znane z pierwszych stron ówczesnej prasy, jak chociażby sprawa księdza Popiełuszki.

Na pierwszy plan w najnowszej części cyklu "Grzechy młodości" wysuwa się raczej młode pokolenie. Możemy obserwować ich próby wkroczenia w dorosłość. Problemy związane z nieplanowaną ciążą czy budowaniem związku od podstaw, co zwłaszcza w przypadku osób młodych, nie jest rzeczą łatwą. Nie zabraknie także średniego pokolenia Trzeciaków. Jedni będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami grzechów młodości, inni będą odnajdywali w pomocy potrzebującym członkom rodziny, ukojenie w poczuciu winy. Życie będzie toczyć się dalej, aż do momentu zakończenia, które ponownie zostawi was z niemą pretensją skierowaną do Edyty Świętek i pytaniem: jak tak można, droga autorko?!

Podsumowując:

Trudno mi się nie zachwycać tą serią. Po prostu uważam, że jest tak dobra, że mogę polecić ją każdemu. Jest to wartościowa saga rodzinna, która przedstawia losy ludzi takich jak my, którzy kochali i nienawidzili, którym się w życiu powiodło i takich, którzy musieli walczyć za swoje przekonania. O nowobogackich i tych, którym bieda zaglądała na co dzień w oczy. A to wszystko na przestrzeni lat i przemian zachodzących w naszym kraju. Koniecznie przeczytajcie!


Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym oraz egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika.
https://www.facebook.com/WydawnictwoReplika/

www.nieprzeszkadzajterazczytam.blogspot.com
CIEKAWE KSIĄŻKI
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Komunikaty
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl